sobota, 29 kwietnia 2017

Jednostki organizacyjne Sił Zbrojnych RP

Obecne Siły Zbrojne RP

Obecnie podział organizacyjny jednostek wojskowych Sił Zbrojnych RP nie różni się dość znacząco od ww. zasad i wygląda następująco:
  • związki operacyjne (tylko na czas wojny)
    • Army Nato.svg armia (flota);
  • związki taktyczne
    • Corps Nato.svg korpus (okręg wojskowy);
    • Division Nato.svg dywizja (flotylla okrętów);
    • Brigade Nato.svg brygada (brygada okrętów);
  • oddziały
    • Regiment Nato.svg pułk (dywizjon okrętów II rangi, okręt I rangi, grupa okrętów II rangi);
    • Battalion Nato.svg samodzielny batalion (samodzielny dywizjon, samodzielna eskadra, dywizjon okrętów III i IV rangi, okręt II rangi, baza);
  • pododdziały
    • Battalion Nato.svg batalion (dywizjon, grupa okrętów III i IV rangi);
    • Company Nato.svg kompania (bateria, szwadron, eskadra, okręt III rangi);
    • Platoon Nato.svg pluton (klucz, okręt IV rangi);
    • Drużyna
    • Fireteam Nato.svg sekcja (działon, obsługa, załoga, samolot, śmigłowiec).



  • Teraz to co widzimy w górnej części. Kropeczki, kreseczki. Co one oznaczają:
    • Jedna kropka – sekcja, para (najmniejsza grupa żołnierzy, może być to przykładowo para snajperska albo sekcja składająca się z 3-4’ech żołnierzy).
    • Dwie kropki – drużyna/załoga.
    • Trzy kropki – pluton(w naszej strukturze pluton składa się z 4’ech drużyn).
    ¾     Jedna kreska – kompania.
    ¾     Dwie kreski – batalion.
  • Po lewej i po prawej stronie mamy cyfry. Oznaczają one numer plutonu (ten po lewej) oraz numer pododdziału nadrzędnego (ten po prawej). Również tak jak to można zauważyć na jednym ze znaków mamy pewien skrót po prawej stronie. Co to za skróty? Znów rozpiska:
    • pl – pluton,
    • k –kompania,
    • dr – drużyna,
    • b – batalion,
    i do tego rodzaj wojsk:
    • z – zmechanzowane,
    • zmot – zmotoryzowane (np. piechota działająca na KTO Rosomak),
    • cz – czołgi,
    • rozp – rozpoznanie,
    • inż. – inżynieryjne,
    • sap – saperskie,
    • art. – artyleria.
    Daje nam to takie twory jak: plz, plcz, kzmot, drinż. Sami sobie w ramach ćwiczenia rozwińcie te skróty.
    Teraz najważniejszy element. To co widzimy w ramce. Każdy z tych symboli oznacza specyficzny rodzaj wojsk. 

  •  Podstawowe znaki jednostki

    Znak taktycznyTyp jednostki
    przeciwlotnicza
    transportu amunicji
    przeciwpancerna
    pancerna
    artyleria
    śmigłowce
    lotnictwa
    pontonowo-mostowa
    wojska inżynieryjne
    jednostka WRE
    MPS
    szpital polowy
    dowodzenia
    piechoty
    remontowa
    medyczna
    meteorologiczna
    rakietowa
    moździerzy
    Żandarmeria wojskowa
    marynarka wojenna
    obrony przeciwchemicznej
    rozpoznania radioelektronicznego
    psychologiczna
    rozpoznanie wojskowe
    łączności
    sił specjalnych
    wsparcia logistycznego
    topograficzna
    transportowa
    bezpilotowych aparatów latających

wtorek, 11 kwietnia 2017

Wiosenne zmagania.

Ćwiczenia CQB z aktywnym przeciwnikiem.
Miejsce Rzeźnia





Szkolenie medyczne w ramach projektu WS
Praktyczne przygotowanie kandydatów do testu.


Młodzi z PS w akcji

Bieg Wilczym Tropem

Prezentacje sprztu i wyposażenia 

Milskim Kotlina Kłodzka



sobota, 8 kwietnia 2017

Kapitan Romuald Rajs "Bury" - dyskusji o wojnie partyzanckiej ciąg dalszy.

Witam, rozpocznę cytatem z tekstu zamieszczonego na stronie;

http://podziemiezbrojne.blox.pl/2017/04/Kapitan-Romuald-Rajs-Bury-dyskusji-o-wojnie.html


Wpojono mi przy tym jedną żelazną i nie podlegającą żadnej dyskusji zasadę. Zasadę, od której nie może być nawet najmniejszego odstępstwa. Zasada ta brzmi: wojnę prowadzi się przeciwko dorosłym, uzbrojonym mężczyznom. A nie przeciwko jeńcom wojennym, kobietom i dzieciom. [...]. Jak Pan doskonale wie, kapitan Romuald Rajs „Bury” – przy całych swoich olbrzymich zasługach dla sprawy polskiej – niestety nie zawsze trzymał się tej zasady.
To, rzecz jasna, bardzo słuszna i piękna zasada, która jednak w XX wieku tyle się miała do rzeczywistości, ile historyjki z opowiadań Antoniego Gawińskiego do prawdziwej wojny. Trafnie zjawisko to – rozdźwięku między wyobrażeniami o wojnie a jej prawdziwym obliczem -  oddał mistrz red. Zychowicza, Józef Mackiewicz. W jednym ze swych tekstów publicystycznych napisał:

Z tym samym Władziem przeczytaliśmy chyba wszystkie powieści Walerego Przyborowskiego, w których stary wachmistrz, gdy się rozsierdził na dobre, dopieroż to klął: „Do stu par tysięcy kartaczy!”. I z Władziem z tej samej szóstej, poszliśmy do autentycznych ułanów, gdzie wachmistrz, nawet w doskonałym humorze, nie mówił inaczej niż: „Ach bracia, k…. wasza mać!”.

Tak czy inaczej hołdowanie powyżej zasadzie i pielęgnowanie  jej oczywiście zasługuje na poklask. Jednak przywoływanie tej zasady w kontekście działań partyzanckich wydaje się być świadectwem niezrozumienia przez red. Zychowicza, jakie są podstawowe cele i zadania oddziałów leśnych, a także jaki jest praktyczny wymiar prowadzonej przez nie walki (dalsze nasze wywody oczywiście nie odnoszą się do dzieci – podkr. KK i GW). Tak się bowiem składa, że realiami partyzantki są działania skierowane nader często przeciwko osobom nieuzbrojonym, czasami także kobietom, a nie tylko spektakularne wystąpienia zbrojne przeciwko okupantowi. Zadaniem oddziałów leśnych nie jest bowiem wygranie zmagań wojennych, gdyż oddziały te nie mają do tego wystarczających sił ani środków. Natomiast w sytuacji, gdy władza zostaje przejęta przez siły okupacyjne, a legalne czynniki państwowe schodzą do konspiracji lub pozostają poza granicami kraju, co skutkuje m.in. tym, że aparat przymusu - konieczny w każdym normalnym państwie - przestaje służyć ochronie praw jednostki i dobru wspólnemu, a staje się w rękach okupanta narzędziem terroru, partyzantka pełni doniosłą funkcję strażnika reguł koniecznych dla ocalenia więzów wspólnotowych. Rola ta sprowadza się do obrony i egzekwowania fundamentalnych norm postępowania w relacjach międzyludzkich i podstawowej lojalności członków okupowanej wspólnoty wobec prawowitych władz. Realizacja tego niewdzięcznego, ale jakże ważnego w czasach zaniku normalnej państwowości zadania sprowadza się w praktyce do karania, w tym przede wszystkim likwidacji – najczęściej nieuzbrojonych - konfidentów i szkodliwych kolaborantów, także jeśli są nimi kobiety, oraz przestępców pospolitych stanowiących zagrożenie dla społeczeństwa. Podziemie antykomunistyczne dlatego cieszyło się poparciem ludności i mogło przez długie lata utrzymać się w terenie, bowiem funkcje te wykonywało w sposób efektywny.

Kpt. Romuald Rajs "Bury" - dowódca 3 Wileńskiej Brygady NZW.

Warto podkreślić, że z punktu widzenia podtrzymania morale ludności akcje likwidacyjne wymierzone w konfidentów, kolaborantów czy bandytów z danego terenu, były dla społeczności lokalnej ważniejsze niż starcie partyzantów z taką czy inną grupą operacyjną. Wie o tym doskonale każdy, kto na poważnie zajmuje się problematyką zbrojnego podziemia antykomunistycznego i miał możliwość prowadzenia poważnych rozmów z partyzantami, członkami siatki terenowej czy wreszcie ze zwykłymi mieszkańcami terenów objętych aktywnością podziemia, pamiętającymi czasy „leśnych”. Wie również o tym, że w dobrze prowadzonych oddziałach zadania te, bardzo nieprzyjemne dla każdego człowieka o normalnej uczuciowości, wykonywali partyzanci starsi wiekiem, z najdłuższym stażem, zahartowani w walce i o silnych osobowościach. Ludzie, co których nie zachodziło ryzyko, a w każdym razie było ono stosunkowo małe, że ulegną deprawacji.

Iny tekst http://podziemiezbrojne.blox.pl/2016/03/Kpt-Bury-a-Bialorusini-czesc-13.html